C Y G A N

blog

To było. Oczarowany Rumunką, cygan

Przerażony proporcją rzeczy, stwierdziłem, że multimedia to nowa plaga na moim cygańskim przybytku publikacyjnym, dlatego postanowiłem “pochwalić” filharmonię łódzką, przede wszystkim jako słuchacz oczarowany doborem programu i wykonawców na zakończenie sezonu. Zachwycony pewnością , odwagą, precyzyjnością, imperatywem i prostolinijnością interpretacji rumuńskiej pianistki Michaeli Ursuleasy wysłuchałem pierwej części koncertu. 1 Koncert fortepianowy Es-dur Liszta oraz Totentanz w jej wykonaniu nie dawały chwili wytchnienia. Epatując temperamentem i ekspresją ruchową zaspokajała moje oczekiwania dotyczące wykonawstwa tych utworów. Oczywiście nie były to jedyne walory jej “rzemiosła” artystycznego. Większość publiczności doceniła kunszt (bo tak to należy nazwać) młodej, acz dojrzałej artystycznie instrumentalistki. Dziwić się nie ma czemu, a dodać należy, że nie często można spotkać taki sposób gry (szczególnie wśród kobit). Byłem oczarowany…

Druga połowa meczu była równie ciekawa, choć nieokraszona wyszukaną solistyką. Rimski-Korsakow ( Najprawdopodobniej “Kaprys hiszpański na orkiestrę” ale nie pamiętam już, ręki sobie nie dam uciąć. Dawno to było:P) oraz Borodin, oczywiście Tańce połowieckie. Było prawie tańcować! A tak na serio to wykonanie orkiestry pod batutą (po raz ostatni na stałe) T.Wojciechowskiego na bardzo wysokim poziomie. Efektowne zakończenie sezonu “Potężną Gromadką”, a w przyszłym szykują się same raritasy. Karnety, internetowe bilety i inne…

Młyna dziwne przypadki ze stawu

hm… Psychodelizmu nuta…

Czas na perskie mądrości…

Gdy wąż się zestarzeje, żaby na nim jeżdżą jak na koniu.

Hohoho…

Ojjojjoj! Co się narobiło… :P

Paparazzi, czyli “…na Księżym Młynie”

Odkryłem żyłkę reporterską. Z cyklu widoki z okna, prezentuję…

Uroczystość zacna, przyznaję. Ale cóż to?! Przybył nawet sam Jerzy, wraz z innymi pierniczkami wedlowskimi z kolekcji osiedlowych delikatesów. :) Mimo wszystko czuję do nich delikatną sympatię.

Zakończenie sezonu…

Dziś, 13 w piątek, zakończenie sezonu artystycznego w filharmonii łódzkiej.  W programie potężna gromadka i F.Liszt…

Odsyłam – http://www.filharmonia.lodz.pl/

Gra Rachmaninova

Osobiście to nagranie uważam za mało subtelne (Yo-Yo Ma) i choć wolę nagranie Gary’ego Hoffmana to przyznam, że pianista (tu) wyśmienicie… wyśmienicie.

Młynek

Poulenc


Ubóstwiam to…

LATO…SZ…

W końcu ciepło, troszkę w Łodzi! :)

Starsze wpisy »